Tango na każdą okazję

Lech powiedział kiedyś, że w zasadzie wystarczy umieć tańczyć tylko dwa tańce: tango i salsę. Do każdego rytmu da się dopasować jeden z tych dwóch tańców. Niektórzy w to powątpiewają, ale… zobaczcie sami. Moim zdaniem ta melodia nie jest nawet podobna do tanga.


A oto kolejny dowód — oni przecież tańczą bluesa.


Słyszałem też kilkakrotnie opinie, że tanga nie da się zatańczyć na przykład na weselu. Czy aby na pewno?…


A skoro już postanowimy popisać się tangiem na weselu, to daj nam Boże tyle energii!